PRAEL- test kosmetyków z aktywnym kolagenem

O sile kolagenu morskiego słyszał pewnie każdy z nas. Cieszy się on niezwykłą popularnością w świecie dermatologi kosmetycznej i pozwala nam się cieszyć pięknie wygładzoną oraz elastyczną skórą bez głębszej ingerencji. Dzisiejszy post to podsumowanie mojej miesięcznej kuracji kosmetykami marki PREAL- które, otrzymałem, by na własnej skórze przetestować ich działanie. 

Żeby struktura kolagenu nie straciła swoich właściwości, musi być przetrzymywana w stałej, nie przekraczającej 25 stopni temperaturze. Dlatego też eksperci odpowiadający za flagowy produkt linii kosmetyków PRAEL tłumaczą, że ich receptą na zachowanie naturalnej struktury kolagenu jest unikatowa technologia oraz specjalnie zaprojektowane opakowania, które chronią nasze kosmetyki zarówno przed przed temperaturą, jak i dostępem światła. 
W większości kosmetyków stosuje się sproszkowaną postać kolagenu, którą można łatwo przechowywać i transportować. Niestety jego oddziaływanie na skórę jest znacznie słabsze. Eksperci PRAEL robią krok do przodu i wychodzą z innowacyjną metodą. 

Ale przejdźmy do sedna. Teraz w 4 krótkich krokach pokażę Wam jak wyglądała moja codzienna pielęgnacja kosmetykami PRAEL.
Pierwszy krok to OCZYSZCZENIE skóry za pomocą HIGH EFFECTIVE CLEANSING FOAM- specjalistycznej pianki przeznaczonej do każdego rodzaju skóry. Kosmetyk ma bardzo przyjemny zapach i specjalny dozownik, który pozwala na oszczędne dozowanie produktu. To co najważniejsze- nie powodowała ona przesuszenia skóry oraz zaczerwienienia. Opakowanie spokojnie wystarczyło mi na cały miesiąc użytkowania, przy stosowaniu - rano i wieczorem. Po zastosowaniu nasza twarz wygląda na odświeżoną i nie błyszczy się. 
Ocena: 6/6
Kolejnym krokiem było spryskanie mojej twarzy nawilżającą mgiełką FLASH MOISTURE MIST, która w swoim składzie zawiera cynk, który momentalnie podczas kontaktu z nasza skórą idealnie ją napina oraz jak pewnie doskonale wiecie cynk ma właściwości gojące. Już po kilku dniach od stosowania zauważyłem, że niewielkie punktowe problemy skórne zostały ładnie wygojone. Podobne działanie miał stosowany przeze mnie tańszy odpowiednik Antybakteryjny tonik Ag 123 z linii SILVER TOUCH. Mgiełka oraz tonik idealnie sprawdzi się dla osób, które borykają się z trądzikiem.
Uwagi: Zbyt wysoka cena produktu.
Ocena 5/6

Trzeci i najważniejszy etap - nałożenie regenerującego serum z aktywnym kolagenem morskim COLLAGEN YOUTH SUPPORT SERUM.
Należy jednak pamiętać, by doszło do reakcji musimy nałożyć serum na lekką wilgotną skórę, po czym wmasować go delikatnie w skórę. Ciepło w kontakcie z wodą zapoczątkuje reakcję rozpadu trójhelisy kolagenowej na pojedyncze aminokwasy, które spowodują głęboką regeneracje naszej skóry. Początkowo możemy odczuwać lekkie szczypanie skóry. W moim przypadku skóra nawet była początkowo zaczerwieniona. Już po kilku sekundach możemy odczuć efekt ściągnięcia skóry, lecz nie powoduje efektu maski. 

Co ważne efekt po zastosowaniu utrzymywał się do godzin wieczornych. Stosując preparat przez miesiąc zauważyłem, że skóra nabrała blasku i stała się idealnie napięta. Zmiany zauważyli nawet moi najbliżsi, co dodatkowo utwierdziło mnie w przekonaniu, że produkt rzeczywiście działa.  
Uwagi: W stu procentach jestem zadowolony z efektów stosowania serum.
Ocena: 6/6

Ostatni krok to intensywne nawilżenie naszej skóry
Do testów otrzymałem krem do stosowania na dzień ILLUMINATING DAY SOLUTION. Początkowo nakładany zaraz po serum powodował on zaczerwienie na mojej twarzy. Problem rozwiązał się, gdy odczekałem chwilę i nałożyłem na kompletnie wysuszoną skórę. Twarz była idealnie wygładzona oraz nie błyszczała się dzięki zawartym w składzie proszku z pereł. Ma on za zadanie wyrównać koloryt naszej skóry, co w moim przypadku sprawdziło się w stu procentach. 
Ocena 5/6
Podsumowując miesięczną kurację kosmetykami PRAEL z czystym sumieniem mogę polecić Wam w szczególności silnie działające serum z aktywnym kolagenem morskim. 
To produkt w stu procentach naturalny i nie powoduje reakcji uczuleniowej. Z każdym dnie, moja skóra stawała się bardziej napięta i rozjaśniona. Musimy liczyć się jednak z nieco wyższą ceną produktów marek premium. Czasem jednak warto przeznaczyć kilka złotych więcej i cieszyć się piękną cerą. 

Sprawdź również:

0 comments